Strona 1 z 4

Teledysk "Don't Drink Evil Things"

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 13:25
przez Przemo30


CRW napisał(a):Se pozwoliłem se wydzielić i przykleić ;)

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 13:29
przez Laser
Jak dla mnie trochę nudzą.. Ale może dlatego, że piłem kawę podczas słuchania. :)

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 13:31
przez Kred
Na taki Acid czekalem. :)

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 13:33
przez Przemo30
mi się podoba chociaż dupy nie urwało. oby było pierdolnięcie na reszcie albumu!

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 13:47
przez Crawley
Jak zwykle wyjdę na głównego malkonenta :D Kilka razy przesłuchane i wrażenia na tę chwilę:
1. Jestem pod bardzo dużym wrażeniem wokalu Titusa. Takiego śpiewu jeszcze w Acids nie było!
2. Bardzo charakterystyczne bębnienie Ślimaka.
3. Chórki Yankiela jak na klasycznych płytach Acids :D
4. Czuć mi w tym Black Sabbath.
5. Niestety trochę mi się dłuży gdzieś w połowie :/ Myślę, że ze zwrotkę za dużo zagrali. Ogólnie przy tak riffowej muzyce trzeba być bardzo ostrożnym, bo łatwo przesadzić i riff się nudzi. Podobnie miałem z którymś utworem Luxtorpedy (nie pamiętam tytułu, w temacie o LT łatwo znaleźć).
6. Za to solo fajne i ogólnie od tego momentu całość nabiera rumieńców.

To tak na szybko. Kawałka słucham raz czwarty i zdecydowanie lepiej wchodzi niż za pierwszym. Nie wiem jeszcze, czy to bardziej muza na tło (jak LPDD) czy do zagłębiania się.
Rezerwuję sobie prawo do zmiany zdania, szczególnie po premierze całości ;) Także nie oceniam aż do premiery.

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 14:22
przez ble-bla
Bardzo możliwe, że mi się zmieni z czasem zdanie, ale moje pierwsze wrażenie jest mocno średnie. Bębny mi się bardzo podobają i to po tych kilku przesłuchaniach na tyle. Takie to jakieś letnie JAK DLA MNIE. :D

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 14:32
przez szczuply
co slepemu po oczach

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 14:41
przez ble-bla
szczuply napisał(a):dawać bo się na Vadera spóźnię

ale, że przepraszam, co?

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 14:54
przez szczuply
jak pisałem jeszcze nie było jak napisałem już był, ale jak dla mnie za delikatnie

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 15:06
przez ble-bla
To się zgadzam. Nawet jeśli to ma być nawiązanie do tych pierwszych albumów, to brak w tym takiej specyficznej surowości.

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 15:39
przez Batman
Jak ja sie ciesze, ze Albert wydali trzecia plyte :D

A tak na serio. Dla mnie gitara. Zaraz mam trase samochodem to se to nagranie wrzuce na glosniki i ogien na tloki :)

Re: 25 Cents For a Riff

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 16:18
przez Olo
Te zwrotki to aby na pewno Titus śpiewa?
:shock:

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 17:08
przez Cayenne
Haha, jakie zaśpiewane! :) Pasuje mi, że tak odmiennie. I bębny bardzo. Nie pasuje mi, że za mało basu słyszę, jak zwykle (może to kwestia gównianych głośników?). A tak najwięcej mi się podoba, że riff chodzi za mną radośnie całe popołudnie :) I też się podpisuję pod tym, że po kilku przesłuchaniach siada - po pierwszym ok fajne, teraz mnie wkręca trzy razy bardziej. To posłucham jeszcze i zobaczymy. :)

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 17:11
przez arekrem
Mnie się podoba. Po co robić coś, co już się zrobiło do perfekcji? Cieszy mnie, że eksplorują inne terytoria niż tylko "mocniej, ciężej, szybciej".
Przydałoby się jakieś urozmaicenie dla głównego riffu, ale jest dobrze, a może być jeszcze lepiej.

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 17:28
przez Smakosz
Nie jest to coś co mnie powaliło na kolana, ale słucha mi się tego utworu bardzo dobrze. Fajny riff przypomina mi klimat The State Of Mind Report/Amazing Atomic..., co prawda reszta kawałka już nie, ale nadal jest miło, hhmmm bardzo rockowo :lol: Największe zaskoczenie to jednak wokal Tytusa, też się zastanawiałem czy te zwrotki to na pewno on :shock: Co by nie mówić, utwór odbiega od wszystkiego co nagrali na ostatnich pięciu autorskich wydawnictwach ( pomijam Fishdick Zwei ;)) i to dobrze wróży tej płycie.

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 18:02
przez DB
Przesłuchałem dwukrotnie i...nie wiem jak mam się ustosunkować do tego singla... czegoś takiego chyba jeszcze nie zrobili...póki co, pasuje mi to prędzej na jakiś bonus lub kawałek, który ma mocno różnić się od reszty, bardziej żart, jak Zombie Nation czy coś... Opisując całościowo, jest to raczej takie leniwe, ciepłe i serdeczne granie...wokal jakby Ozzy'ego zaprosili :?
Zobaczymy jak reszta numerów, mam jednak nadzieję, że będzie trochę szybciej i ostrzej. ...Z singlami różnie bywa, często nie są one numerami obrazującymi wiernie tę całościową charakterystykę grania na płycie, ale kawałkami najbardziej się wyróżniającymi, często w przypadku kapel metalowych najlżejszymi, najbardziej melodyjnymi...no zobaczymy.

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 18:08
przez Maciek
Ten utwór nie jest reprezentatywny dla całej płyty! :)

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 18:24
przez Olo
Reprezentatywny, czy nie, podoba się.
I cały czas nie dałbym sobie ręki uciąć, że to Titus śpiewa...

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 18:46
przez Kwit_Na_Wegiel
Kto mnie zna, ten wie, że lubię sobie i łupania posłuchać, ale tu muszę napisać: jakże się cieszę, że wreszcie nie nakurwiają :D

Re: Don't Drink Evil Things (singiel)

PostNapisane: 19 wrz 2014, o 19:13
przez KRZYK
HWDTM :twisted: