Strona 4 z 6

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 18:59
przez T.YoY
Powiem krotko, to jest najlepszy teledysk Acids EVER!!! Zajebiusty, z pomyslem, z genialnymi zdjeciami i przede wszystkim z pomyslem.
Przez caly czas ogladania mialem tylko jedno slowo na mysli: ZAJEBISTE!!!!!!

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 19:25
przez monk
KRZYK napisał(a):nie zarzuce zadna ciekawa refleksja bo napisaliscie juz duzo i na spokojnie moglbym powycinac fragmenty waszych postow i wstawic jako swoj 8)


3. zupelnie niepotrzebne i niestety kiepskie sceny "koncertowe". zupelnie nic mi sie w nich nie podoba. ani swiatlo, a ni ujecia, ani dynamika, no normalnie bleach. szkoda, bo mozna by zrobic caly klip w postaci tej historii, pociagnac ja dluzej i byloby o niebo lepiej.

czyli... jest dobrze, moglo by byc jeszcze lepiej :P

po "acidofilii" i "e.e.g.o.o" to najlepszy klip kwasów!



KRZYK, ale zwróć proszę uwagę na tytuł piosenki! LOVE SHACK, czyli chatka do... schadzek :)
To nawiązanie jest bardzo logiczne, to chatka, w której rządzą Kwasy, tam jest impreza, tam jest koncert!!! Moim zdaniem koncert siedzi idealnie, zobacz na reakcje ludzi, na ekipę, która się tam bawi.

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 19:31
przez KRZYK
no ok. mi "chatka do schadzek" kojarzy sie z czyms innym 8) ale masz prawo miec swoje zdanie ;)

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 19:43
przez arekrem
Tekst piosenki wskazuje początkowo, że chodzi o chatkę do schadzek. Potem robi się dwuznacznie i mamy albo starą chatę w której robi się imprezy, albo chatę w której dzieją się takie orgie, że...

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 20:17
przez Leon
trop napisał(a):
meatball napisał(a):Nie zjebcie mnie za bardzo, bo na sprzęcie znam się średnio, ale czy wiosło na którym pogina Popcorn to nie jest przypadkiem Litzowy instrument? Z klipu do Proud Mary chociażby?


Gitara Litzy to była lutnicza robota, która z jednej strony była kopią Gibsona Explorera (ten sam kształt korpusu + biała płytka maskująca), czyli dokładnie ten model, na którym gra Yankiel na teledysku, natomiast z drugiej strony miała główkę w stylu Deanów.

Popcorn natomiast w teledysku wystąpił z Washburnem, która tylko główkę ma podobną do Deanów, ale korpus już inny.

to dokładnie ta gitara:

http://www.acid-drinkers.com/galeria/ma ... emId=38040

i należy do tego pana:

http://www.myspace.com/decapitated/photos/43109029, czyli do Vogga z Decapitated.

Gitara Litzy, o której wspominałeś wygląda tak:

http://2tm23.kdm.pl/foto/muzycy/lica/l11.jpg
i tak:

http://www.youtube.com/watch?v=vkYcRKsZA-c


Dzięki, Stary, oczekiwałem raczej odpowiedzi 'tak/nie', a tu widzę pełna profeska. Faktycznie, nie zauważyłem, że Popcornowa wcale nie ma tego Explorerowego kształtu, bo gdyby to wiedział, w ogóle by pytania nie było. Strasznie mi siępodoba ten sprzęt Litzy swoją drogą, ale to już raczej off top. Dzięki jeszcze raz za odp.

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 21:15
przez HofmannAcid
KRZYK napisał(a):myslalem pomysl zeby do "silver meat machine" zrobic wlasnie klip w podobnym stylu - dupy, maszyny, zaklad samochodowy. spocoe laski i ujebani w smarach mechanicy, wszystko w konwencji silver.... no taki mialem sen :P

Jeśli chodzi o koncert życzeń to klip o nielegalnych wyścigach samochodowych, ale zrobiony właśnie tak Tarantinowo, kolorowo, z twardymi laskami (niech one się ścigają), i z takimi bajeranckimi furami.

Tu mi się za to podoba wakacyjny luz, zabawa, no i te barwy. Jest historia i kurdę naprawdę niezła gra aktorska.

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 21:40
przez nikoro
jaram się Anią :oops:

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 21:42
przez arekrem
nikoro napisał(a):jaram się Anią :oops:


Nie masz się czego rumienić

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 19 sie 2010, o 21:47
przez dżuzwa
Ameryka Panie:) rowery skutery dziewczynki hej ho, jestem na tak:)

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 00:08
przez Velvet
Ania ma dość podobny wokal w tym singlu co ta ruda wokalistka z B52's (: Ogółem teledysk i utwór na duży +, nie podobają mi się jedynie ludzie pod sceną ... co to ma być, Ewelina Flinta, że tak tylko machają rękami!? Przydałby się młyn w klipie :D

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 00:33
przez disaster
Teledysk oczywiście świetny ale muszę odeprzeć te zarzuty wobec "tłumu" :D.
Były trzy próby a podczas nich skakanie, pogo, machanie włosami na lewo i prawo a przy tym widać było, że wszyscy się bawią :D no nie wszyscy, bo Pani Modelka na pogo zareagowała przerażeniem ;)
Nie nasza wina, że to wyciachali :)
Klip wymiata :D

PS
Do rączek w górze Ania zachęcała :D.

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 01:36
przez kóla
gratuluje! acidy zrobily kolejny level up

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 02:25
przez yah00
monk napisał(a):
KRZYK, ale zwróć proszę uwagę na tytuł piosenki! LOVE SHACK, czyli chatka do... schadzek :)
To nawiązanie jest bardzo logiczne, to chatka, w której rządzą Kwasy, tam jest impreza, tam jest koncert!!! Moim zdaniem koncert siedzi idealnie, zobacz na reakcje ludzi, na ekipę, która się tam bawi.

to jest prawie taka sama chatka jak w orginalmy numerze

bryki sa zajebiste..... no reszta jak to teledysk wakacyjny... kolorowe, krecace dupcie, fajne ciacha itp :wink:

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 03:48
przez Olo
No i w końcu obejrzałem.
Też mam takie szklanki z Ikei. Wyluzowany (booooooriiiiing) Ślimak rządzi.
Fajne gitarki w zwrotce. Takie jajcarskie Acidowe. Brzmienia nie będę komentował bo głośniczki przy kompie mam takie małe, pierdzące. Poczekam na płytę.
Generalnie kóla ma rację. Level up w teledyskach.

EDIT
Acha. Ania mnie ZDECYDOWANIE nie kręci.

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 13:19
przez indianer123
Popieram "DEATH'a". Wg mnie teledysk jak i sam utwór są... baaaaardzo mierne. Nie wiem czy chciałbym, żeby Acid byli puszczani na vivie (i tak nie będę oglądał). Że niby miało być jajcarsko? Wyszło "amerykańsko" w stylu Blink czy innych licealnych zespołów. Zdażały się bardziej jajcarskie utwory, a jednak nie traciły na acidowym brzmieniu. I oto pora na warstwę muzyczną: płaskie, ubogie brzmienie. Trochę taka "kupa". Wokalistka? Słyszałem ją w zespole Biff i o wiele bardziej podobała mi się właśnie tam. Kwestia gustu.

Gdyby to był pierwszy utwór Acidów jaki dane byłoby mi słyszeć, to... to zapomniałbym o nich bardzo szybko. Przypomina trochę jakby połączenie Nergala z Dodą;P a to, proszę państwa, do mnie nie trafia. Oby reszta płyty była jajcarska, ale z acidowymi jajami!

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 14:23
przez KRZYK
czy w poprzednim wcieleniu byles ildii11? 8)

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 14:32
przez DEATH
KRZYK napisał(a):czy w poprzednim wcieleniu byles ildii11? 8)


żeby nie było - to nie jest mój znajomy, a że ma podobne zdanie do mnie - obiektywność :wink:

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 14:34
przez Mad Professor
Raczej subiektywność. Indywidualne odczucia ZAWSZE są subiektywne :wink:

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 15:18
przez Galloway
indianer123 napisał(a):Przypomina trochę jakby połączenie Nergala z Dodą;P

Bardzo ciekawe jest to, co piszesz. Proszę, rozwiń myśl.

Re: Teledysk "Love Shack" z Anią Brachaczek

PostNapisane: 20 sie 2010, o 16:36
przez municipalwaste
A ja też coś napisze jeszcze . Obejrzałem oryginalną wizję do oryginalnej piosenki tego B 52 czy coś i jestem zdruzgotany . Piosenka sama w sobie ejst tak jajcarska ze wg mnie jedyne co z nią można zrobić to przerobić na podwojne stopy i slayerowskie solowki . A teledysk jak teledysk , ladnie zrobiony , a czy z pomysłem - zasrany relatywizm , bo to pomysl z serii wystawmy klasykę operową w adaptacji XX wiecznej - dla niektorych to bedzie szczytem dobrego smaku , a dla niektórych upadkiem czegoś tam . Ja jestem z tych drugich - niestety . Czekam na płytę