Robert "Bobby" Zembrzycki

I mean Acid / Do ya like it?

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Laser » 9 sty 2017, o 00:41

Teraz ja. Jestem pełen niepokoju co do nowego gitarzysty, ale pewnie przesadzam. Nie znałem wcześniej człowieka, nazwa zaś Corruption nie za dobrze mi się kojarzy (co potwierdza ten załączony tu klip z Woodstocku- przy okazji co za debil realizował ten film? 8-) ), a to, że ma długie włosy to mam w sumie w dupie. ;)

A może to jakiś nieodkryty, samorodny kompozycyjny talent, który dotąd pośród dużej konkurencji nie mógł się jakoś przebić i w legendarnym polskim zespole pięknie nam zabłyszczy? Tak sobie marzę bo sprytnego rzemieślnika do samego odgrywania czyichś riffów to bym nie chciał.. 8-)
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3050
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Olo » 9 sty 2017, o 10:23

arekrem napisał(a):No porównaj sobie okres od Infernal Connection do High Proof Cosmic Milk - trzy bardzo różne płyty, zupełnie różne kompozycyjnie i brzmieniowo (od death/thrash, poprzez hard rock/thrash do progresywno-psychodelicznej miazgi), z których przebija jednak jeden 'duch' zespołu. Od La Part Du Diable do P.E.E.P. Show to w sumie podobne klimaty, jedno spektrum. Jesteś w stanie wziąć takie np. The Trick i brzmiałoby na swoim miejscu gdyby zastąpić nim Heavenly Hellfucker.

Jeżeli już, to prędzej wskazałbym płyty z Perłą, które można spokojnie wymieszać i porozdzielać na trzy albumy.
Ale można to też położyć na karb tego, że najmniej ich słucham i ten okres AD po prostu przeszedł obok mnie.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8749
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Smakosz » 9 sty 2017, o 11:04

arekrem napisał(a):Od La Part Du Diable do P.E.E.P. Show to w sumie podobne klimaty, jedno spektrum. Jesteś w stanie wziąć takie np. The Trick i brzmiałoby na swoim miejscu gdyby zastąpić nim Heavenly Hellfucker.


Zgadzam się i powiem więcej, Od Rock Is Not Enough do Peep Show to są jednak podobne klimaty. Była próba zmiany na 25 Cents, ale moim zdaniem zbyt nieśmiała. Jeżeli porówna się płyty od debiutu do Rock is Not Enough właśnie to jest to zdecydowanie bardziej różnorodna dyskografia niż od Versetów do Peep Show.

Co do nowego gitarzysty, nigdy na żywo nie widziałem, ale skoro sam Anioł go zatrudnił to wierzę, że grać potrafi ;)
Avatar użytkownika
Smakosz
 
Posty: 3026
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 15:32
Lokalizacja: Wsola(okolice Radomia)

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez DB » 9 sty 2017, o 11:28

Zgodzę się, że po odejściu Litzy ta różnorodność nie jest już tak duża, być może wynika to z faktu, że jego następcy nie byli aż tak pomysłowi lub po prostu nie mieli odpowiedniej siły przebicia w zespole...ale jednak nie powiedziałbym, że te wszystkie późniejsze płyty można by włożyć do jednej szufladki, niektóre, owszem, były bardzo podobne do siebie (np. LPDD i PEEP Show), ale inne miały swój odrębny charakter...a jeszcze taki RINE to w ogóle była niezła mieszanka "charakterologiczna"...

Smakosz napisał(a):ale skoro sam Anioł go zatrudnił to wierzę, że grać potrafi ;)


skoro tak, to chyba na tym zdjęciu z Acidami założył koszulkę górą do dołu.... :roll:
Bitches, drugs, guns for sale.
Avatar użytkownika
DB
 
Posty: 820
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 18:18
Lokalizacja: Kielce

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Olo » 9 sty 2017, o 15:22

No dobra. Zawiesiłem się, bo nie łapię pointy z tym Aniołem...
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8749
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Smakosz » 9 sty 2017, o 17:02

Trzymajmy się wersji ocenzurowanej :lol:
Obrazek

Olo, Piotr "Anioł" Wącisz to basista Corruption ;)
Avatar użytkownika
Smakosz
 
Posty: 3026
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 15:32
Lokalizacja: Wsola(okolice Radomia)

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Crawley » 9 sty 2017, o 23:36

DB napisał(a): lub po prostu nie mieli odpowiedniej siły przebicia w zespole...

O to to. Gdy w zespole był Lica, mieliśmy starcie dwóch wielkich osobowości. Dwóch liderów. Gdy Lica odszedł, niepodzielnie rządzi Titus. Ostatnio w wywiadzie mówił, że zlecił napisanie płyty Popcornowi. Innymi słowy - jego decyzją było, aby Popcorn stworzył materiał (nie wdawajmy się w szczegóły dotyczące zaangażowania Jankiela).

Nie twierdzę, że chłopak nie będzie mógł się wykazać, ale nigdy nie będzie mieć decydującego głosu w sprawie ksztatłu płyty. O tym będzie decydować lider (Titus), producent (Ślimak) i główny kompozytor (Popcorn). Może co najwyżej przyniesie kilka riffów albo stworzy utwór lub dwa.

I to się w mojej opinii nie zmieni - Acids ma swoją markę i nie musi niczego udowadniać. Ot, kolejna płyta i trasa. Trochę jak Motorhead.

Eksperymenty raczej zostały pogrzebane wraz z Fausem, a szkoda. Bo ja bardzo chciałbym, aby Acids spróbowali czegoś, czego nie robili nigdy. Może bardziej progresywne granie? Zabawa formą? Album koncepcyjny? Jest tyle możliwości.
Zrobię to zmyślnie i dokładnie, choć niekoniecznie szybko
Avatar użytkownika
Crawley
 
Posty: 6619
Dołączył(a): 8 maja 2006, o 20:19

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez arekrem » 10 sty 2017, o 00:09

Crawley napisał(a):
DB napisał(a):chciałbym, aby Acids spróbowali czegoś, czego nie robili nigdy. Może bardziej progresywne granie? Zabawa formą? Album koncepcyjny? Jest tyle możliwości.

Obrazek
Oll Korrect
arekrem
 
Posty: 2139
Dołączył(a): 30 paź 2008, o 00:18
Lokalizacja: W-R-O

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez quetopish » 11 sty 2017, o 22:06

Albo mi się wydaje, albo ten ziomeczek latał po koncertach z aparatem. Jeśli to on to zajebiste zdj robi. A jak będzie w zespole to zobaczym :D
Avatar użytkownika
quetopish
 
Posty: 715
Dołączył(a): 13 lis 2011, o 16:13
Lokalizacja: Śląsk

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Drwal Anonim » 16 sty 2017, o 19:29

A jednak Titus śpiewa, żal
Drwal Anonim
 
Posty: 253
Dołączył(a): 28 lis 2010, o 11:36
Lokalizacja: Warszawa

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez xsadusx » 17 sty 2017, o 14:43

Zobaczymy jak tam Robert se da radę po pierwszej fandze w ryj od Popcorna.
Obrazek
Avatar użytkownika
xsadusx
 
Posty: 1555
Dołączył(a): 7 gru 2008, o 22:08
Lokalizacja: Czaple

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Spoon » 17 sty 2017, o 21:44

Fakt że LPDD, oraz PEEP show są bardzo podobne, można jeszcze pokusić się o to że Versety gdzieś się w to wkomponowują, ale 25cents było świetną płytą, wg mnie jedną z najlepszych AD.
Może 25cents, czy Don't drink to nie the Joker, Pump up the Plastic heart czy Blues Beatdown ale dobrze buja.
Zobaczymy co najpierw koncertowo Bobby pokaże, jeśli Yankiel faktycznie olał zespół to nie ma co płakać. Z tej mąki chleba by nie było. Wg mnie po Litzy świetnie się wkomponował Olass, ale los wybrał najgorszą opcję. U Olassa zajebiście podobało mi się to że nie próbował nikomu nic udowodnić, a robotę robił świetną.
Dajmy Bobbyemu szanse, może nie każdy od razu wchodzi jako gardłowy do Slow and Stoned tak https://youtu.be/fkPoQv6sT8w?t=1028 .
Poza tym to chyba też nie był pierwszy koncert Olo.
Avatar użytkownika
Spoon
 
Posty: 847
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 17:43
Lokalizacja: Północ

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Ziemniax » 17 sty 2017, o 23:07

Spoon napisał(a):Dajmy Bobbyemu szanse, może nie każdy od razu wchodzi jako gardłowy do Slow and Stoned tak https://youtu.be/fkPoQv6sT8w?t=1028 .
Poza tym to chyba też nie był pierwszy koncert Olo.


Obejrzałem sobie i aż żal ściska, że w 2006 mój metalowy gust jeszcze raczkował, a Acidów nawet nie znałem. I jeszcze dzielili dechy z moim ukochanym Nevermore, które poznałem dosłownie trzy dni przed tym, jak na metalsucks pierdolnęła wiadomość, że się rozlecieli... ten konkretny Jonasz to chyba najlepsza wersja po litzowej, gdzieś w bliskich okolicach wyrobionojankielowej. Nie popadając w typową dla metalowej społeczności nekrofilię - wersja Olassa miała swoje niedociągnięcia, ale pudło rezonansowe miał do tego bardziej niż odpowiednie. Jankiel miał zdecydowanie lepsze góry, co było słychać już w 2009, jak jeszcze mieli w secie "Solid Rock". Z tych backingów z kolei wyciągam, że wokal Bobby'ego jest całkiem niski i co najmniej ociera się o growl (szybki zwiad mówi, że nigdzie jeszcze formalnie nie śpiewał) - z numerów pod drugi wokal nasuwa się, że mogłoby mu nieźle iść ryczenie "Mystica" (o dziwo, ale Junkiemu na brudno poszło bardzo dobrze), WGFS Power (z obniżonym od czasu nagrania strojeniem - kto wie, kto wie?) i "El Pecado" (nazwijcie mnie dziwakiem, ale mi tam by leżało). Ale to się zobaczy, jak (jeśli?) dostanie majka dla siebie.
Avatar użytkownika
Ziemniax
 
Posty: 540
Dołączył(a): 8 mar 2010, o 00:13
Lokalizacja: Bulwar Demencji

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez DB » 19 sty 2017, o 22:44

Poznajmy bliżej Bobby'ego



Bitches, drugs, guns for sale.
Avatar użytkownika
DB
 
Posty: 820
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 18:18
Lokalizacja: Kielce

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez pmaciej7 » 20 sty 2017, o 15:39

Drugi film należy oglądać od 33:33.

Rocznik 84... dziecko jeszcze.

Gość inteligentny, tylko jeszcze trochę nieśmiały. No i w wypowiedziach jest acidhumor. Dobrze to wróży.

--

Ziemniax napisał(a):
Spoon napisał(a):Dajmy Bobbyemu szanse, może nie każdy od razu wchodzi jako gardłowy do Slow and Stoned tak https://youtu.be/fkPoQv6sT8w?t=1028 .
Poza tym to chyba też nie był pierwszy koncert Olo.


szybki zwiad mówi, że nigdzie jeszcze formalnie nie śpiewał


Jankiel też na samym początku był milczący, rozśpiewał się po jakimś miesiącu.
Avatar użytkownika
pmaciej7
 
Posty: 852
Dołączył(a): 16 lut 2009, o 22:05
Lokalizacja: Szczecin/Gryfice

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Drwal Anonim » 21 sty 2017, o 15:58

Obejrzałem powyższe wywiady i jakoś po przeczytaniu dodatkowo wywiadu z "Junkiem" nasunęły mi się trzy wnioski.
1)Bobby jako osoba wydaje się jak najbardziej w porządku
2) Albo mi się wydawało, albo pytanie odnośnie drugiego wokalu zostało zlane i brak jednoznacznej odpowiedzi
3) Jakaś taka refleksja mnie naszła. Może wywołam gównoburze za co z góry przepraszam. Ale jeśli chodzi o drugiego guitarmana, to z wyjątkiem Olassa, to trochę strzały w stopę . Ale po kolei. Perła typ od bardziej alternatywnego grania (Gues Why?) olał Acid, bo terminy, własny projekt etc. Lipa wiadomo inna bajka, traktuję jako kolaborację dwóch zespołów. Jankiel vel. Junkie, też sytuacja inna i zastanawiająca. Dopuścili go do komponowania i wyszła najlepsza płyta od czasów Verstetów, później zakaz Titusa komponowania - Jankiel odszedł od Acid, bo chciał tworzyć inną muzę, poza tym z wywiadu wynika, że niezbytnio bardzo ogarniał gatunku, w którym Acid się porusza (patrz. thrash). No i teraz Bobby (któremu życzę jak najlepiej) wypowiada się, że dostał fuchę bo dostał, numerów nie znał i dla mnie to chałturzenie po prostu. Dlaczego nie wezmą kogoś z pasją i żyjącego Acidami? Może stąd kwestia podziału na Acid litzowy i nie. Nie mówię, żeby szukać drugiego Litzy bo to bez sensu. Ale na kiego brać kogoś, kto zagra rzeczy na scenie i tego nie czuje? Nie rozumiem. Ps Slimak znów wystąpił w roli kadrowego ;)
Drwal Anonim
 
Posty: 253
Dołączył(a): 28 lis 2010, o 11:36
Lokalizacja: Warszawa

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez Smakosz » 21 sty 2017, o 16:48

...zakaz Titusa komponowania - Jankiel odszedł od Acid


hmmmm o jakim zakazie mówisz? Może coś przegapiłem, ale z tego co mówił Popcorn w wywiadzie dla Gitarzysty to Jankiel "wszedł na wyższy poziom olewu". Podczas nagrywania płyty go nie było, więc wykorzystali głównie pomysły Popcorna i Ślimaka.

Co do poprzednich gitarzystów, w tym samym wywiadzie Popcorn mówi:

Oryginalny skład jest najważniejszy, dlatego w pierwszej kolejności muszę wymienić Litzę. To ponadprzeciętny twórca ze świetną osobowością.


Cóż, nawet nie trzeba komentować ;)
Avatar użytkownika
Smakosz
 
Posty: 3026
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 15:32
Lokalizacja: Wsola(okolice Radomia)

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez pmaciej7 » 21 sty 2017, o 19:19

Smakosz napisał(a):hmmmm o jakim zakazie mówisz? Może coś przegapiłem, ale z tego co mówił Popcorn w wywiadzie dla Gitarzysty to Jankiel "wszedł na wyższy poziom olewu".


W wywiadzie dla Teraz Rocka Titus przedstawił sprawę w ten sposób, że Popcorn dostał polecenie napisania całej płyty. A że zawsze była zasada, że autor nagrywa wszystkie gitary, to co Jankiel miał robić w studiu? Przyjechał na wokale i tyle.

Drwal Anonim napisał(a): Albo mi się wydawało, albo pytanie odnośnie drugiego wokalu zostało zlane i brak jednoznacznej odpowiedzi


Rozśpiewa się. W końcu, jak mówił Sławek Świerzyński, wszyscy śpiewają w Bayer Full.

3) Jakaś taka refleksja mnie naszła. Może wywołam gównoburze za co z góry przepraszam. Ale jeśli chodzi o drugiego guitarmana, to z wyjątkiem Olassa, to trochę strzały w stopę . Ale po kolei. Perła typ od bardziej alternatywnego grania (Gues Why?) olał Acid, bo terminy, własny projekt etc. Lipa wiadomo inna bajka, traktuję jako kolaborację dwóch zespołów. Jankiel vel. Junkie, też sytuacja inna i zastanawiająca.


Lipa - hardocorowiec, Perła - alternatywa, Olass - numetalowiec. No i co z tego? Plusem Acid Drinkers zawsze była różnorodność.

Jankiel (...) niezbytnio bardzo ogarniał gatunku, w którym Acid się porusza (patrz. thrash).


Jak na takiego nieogara, to prawie 8 lat w Acidach robi wrażenie.

No i teraz Bobby (któremu życzę jak najlepiej) wypowiada się, że dostał fuchę bo dostał, numerów nie znał i dla mnie to chałturzenie po prostu.


Przecież nie ma obowiązku, żeby każdy gitarzysta w Polsce znał numery Acidów. Zresztą jak pamiętam, Titus długo miał problem z opanowaniem Pump the plastic heart, a przed odtworzeniem AYAR na Luxfeście wszyscy musieli nieźle przysiąść, a i tak dwóch numerów nie zagrali, bo się nie nauczyli. I to ich autorzy.

Także nauczenie się 24 numerów przez miesiąc raczej dobrze o Bobbym świadczy. A jak będzie na żywo, to za tydzień ocenię.

Dlaczego nie wezmą kogoś z pasją i żyjącego Acidami?


Po żywotności forum sądzę, że osób żyjących Acidami jest siedem, z czego pięć nie gra na gitarze.
Avatar użytkownika
pmaciej7
 
Posty: 852
Dołączył(a): 16 lut 2009, o 22:05
Lokalizacja: Szczecin/Gryfice

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez DB » 21 sty 2017, o 20:09

Drugi film należy oglądać od 33:33.

tak trzeba zrobić...potem Bobby mówi m.in. jak go zrekrutowali do kapeli

Perła typ od bardziej alternatywnego grania (Gues Why?) olał Acid, bo terminy, własny projekt etc.

Perła dlatego odszedł z Acida, jego oświadczenie:
"Dziś, dnia 10.02.03. oficjalnie odszedłem od zespołu Acid Drinkers. Moją decyzję podejmowałem przez prawie rok. Główne powody to: nieporozumienia na płaszczyźnie oraganizacyjnej oraz brak spójności w myśleniu o muzyce i przyszłości grupy. Poza tym doszedłem do wniosku, że nie pasuje mi rock'n'rollowe podejście do życia, a taki profil myślenia prezentuje ten zespół. Nie robię tego nikomu na złość lub z przekory. Odchodzę od kapeli, którą darzę wielkim szacunkiem i mam nadzieję, że chłopaki znajdą na moje miejsce człowieka, z którym będzie im się dobrze współpracować."


Dopuścili go (Jankiela) do komponowania i wyszła najlepsza płyta od czasów Verstetów

Prawda.

Ale jeśli chodzi o drugiego guitarmana, to z wyjątkiem Olassa, to trochę strzały w stopę

Wydaję mi się, że przynajmniej charakterologicznie Olass najbardziej się nadawał do tej kapeli...choć nie pasowało mi to, jak jego głos zgrywa się z Titusowym, szczególnie w chórkach, bo jak Olass śpiewał, to nie było słychać Titusa, taką miał barwę i moc...ale poza tym, już nawet po samym obejrzeniu Stell Session, można było zobaczyć, że szczerze zależało mu, było zaangażowanie, serducho...


zakaz Titusa komponowania

Jeśli chodzi o ten zakaz, to Titus w co drugim wywiadzie nt. PEEP Show o tym mówił. Dla mnie ten cały zakaz sprawia dziwne wrażenie...jesteś w zespole, są plany, by nagrać nową płytę, masz swoje pomysły, a tu szef mówi (bo tak to też można odebrać): hola hola, to jest mój zespół i płyta moja i będzie miała jednego autora, bo ja tu rządzę i tak mi się zachciało, a ty najwyżej, to możesz zrobić kilka dźwięków pod riffy Popcorna... wiem, pewnie przerysowałem tę sytuację, ale nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś się po prostu obraził na taki zakaz, przecież jak ci zakazują komponowania, to po co grać w takim zespole...oczywiście, mogło być też tak, że to Jankiel już przed nagrywaniem, próbami wskoczył na ten wyższy poziom olewu i Titus wobec tego musiał jakoś przykryć absencje Jankiela w procesie powstawania płyty, by nie robić niekorzystnego fejmu na premierę albumu...
Bitches, drugs, guns for sale.
Avatar użytkownika
DB
 
Posty: 820
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 18:18
Lokalizacja: Kielce

Re: Robert "Bobby" Zembrzycki

Postprzez konradrock » 21 sty 2017, o 20:24

Pewnie tak było, że Jankiel przed nagraniem płyty już mial wyższy poziom olewu i tak tłumaczyli jego absencje z myślą, że może się poprawi. Gdzieś tam wlasnie w okolicach premiery wszyscy zadawli pytanie czemu tak mało Jankiela sam byłem trochę zdziwiony/zawiedziony że tylko jeden kawałek z jego lead voc.

Wysłane z mojego GT-I9195 przy użyciu Tapatalka
Avatar użytkownika
konradrock
 
Posty: 32
Dołączył(a): 21 paź 2012, o 11:51

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wszystko o Kwasożłopach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość