Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Wake up! Here come the Acids!

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez mellor » 7 lut 2019, o 23:40

Zgadzam się. Czyli niestety powrót do Stodoły był jednorazowy. Szkoda, świetnie nagłośniony był to koncert, w Progresji pewnie będzie się wszystko zlewało, a bilety drogie.
Poza tym ostatnio coś opóźniane są te koncerty w Warszawie.
mellor
 
Posty: 95
Dołączył(a): 27 lip 2008, o 02:45

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez arek85 » 8 lut 2019, o 00:02

A czy wie ktos czy w progresji jest miescie dla niepelnosprawnych na wosku?
Podobno jest balkon.
arek85
 
Posty: 190
Dołączył(a): 25 sie 2011, o 20:53

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Olo » 8 lut 2019, o 21:42

Koncert U Bazyla w Posen wyprzedany.
:shock:
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8842
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Robson » 9 lut 2019, o 01:17

No i prawidłowo.
Ale co w tym takiego dziwnego? Do tej szopy wchodzi jakieś 300 osób, może ciut więcej.
Avatar użytkownika
Robson
 
Posty: 3568
Dołączył(a): 17 lip 2006, o 20:42
Lokalizacja: Śmigiel

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 9 lut 2019, o 22:10

Olo napisał(a):Koncert U Bazyla w Posen wyprzedany.
:shock:
Jak nie masz biletu to dawaj do Gryfina. Pogadamy przy okazji.o 8-)
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Olo » 10 lut 2019, o 02:14

Bylim dnes U Bazyla.
Dzwon grać umie, ale gardłować już niekoniecznie.
"Swallow the Needle" wypadło wyśmienicie i normalnie stwierdziłem, że sam Olass byłby dumny. Ale potem przyszedł "Blues Beatdown" i czar prysł. Nie wiem, czy to chwilowa dzisiejsza niedyspozycja, ale kapinkę dramatycznie to zabrzmiało. Nie potrafił się zdecydować, czy śpiewać wysoko, czy nisko i wyszło to cokolwiek chaotycznie.
"Poplin Twist" żona stwierdziła, że też zawalił. Moim zdaniem jedno z najgorszych wykonań tego wałka ever.
Cały zaś zespół wkrzywił mnie natomiast przearanżowaniem "Proud Mary". Rootsowy riff pozostał li tylko we wstępie i przerywnikach. Na zwrotkach szły prawilne funty. Szkoda.
Dobór piosnek do seta Verses of Milk uważam jednakowoż za wyśmienity. W końcu usłyszałem na żywo "Dementia Blvd." i było to coś pięknego.
Opuszczałem przybytek zatem z mieszanymi uczuciami, aczkolwiek na plus.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8842
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 10 lut 2019, o 17:47

Dla mnie to trochę dziwne, że sztywno się tak trzymają tego że kawałki Litzy ma śpiewać koniecznie drugi gitarzysta. Kiedyś na próbie przed koncertem w Gorzowie słyszałem jak Tytus śpiewał prawie całego Poplina i wyszło moim zdaniem zajebiscie. To był grudzień 1998 - jeden z pierwszych koncertów z Perłą. Ha! - teraz sobie przypomniałem, że muszę mieć gdzieś zdjęcia z tego wydarzenia.. 8-)

A Druga rzecz. Czasami, żeby wygodnie się śpiewało trzeba zmienić nieznacznie tonację kawałka. A oni jak ognia unikają wymiany instrumentów na koncertach. Z niedawnej gadki Popcorna wynika, że nawet różnica między Drop a Standard jest nie do przyjęcia - a to przecież tylko jedna struna do przekręcenia. Także nie ułatwiają życia nowemu. No, ale z drugiej strony - nikt nie obiecywał, że będzie kawa i ciasteczka.. :twisted:

Posłuchamy w Gryfinie.. :mrgreen:
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Dzwon » 11 lut 2019, o 01:30

Olo napisał(a): żona stwierdziła

:D :*
Dzwon
 
Posty: 277
Dołączył(a): 31 sty 2009, o 23:02

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Dzwon » 11 lut 2019, o 01:36

Robson napisał(a):No i prawidłowo.
Ale co w tym takiego dziwnego? Do tej szopy wchodzi jakieś 300 osób, może ciut więcej.

550-600
Dzwon
 
Posty: 277
Dołączył(a): 31 sty 2009, o 23:02

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 16 lut 2019, o 13:47

Laser napisał(a):22.02.2019 godz. 22:00 - Gryfiński Dom Kultury - piątek :twisted:
Bilety wyprzedane! ;)
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Robson » 23 lut 2019, o 22:30

Czekam na relację z Gryfina. 8-)
Avatar użytkownika
Robson
 
Posty: 3568
Dołączył(a): 17 lip 2006, o 20:42
Lokalizacja: Śmigiel

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 1 mar 2019, o 03:21

Robson napisał(a):Czekam na relację

Wiesz, po niektórych weekendach do normalności wraca się bywa, że nawet kilka dni.. ;)

A przyjazd Acidów w okolice to u mnie trochę jak spotkanie rodzinne. Człowiek przez te wszystkie lata tak opatrzył się na te gęby, że po pewnym czasie jeździ się na koncert już z niejako przyzwyczajenia i bez wyraźnego powodu. A jest to też pretekst do spotkania się ze starymi znajomymi. I tak też było. Pojechaliśmy do Gryfina w takim samym składzie osobowym jak to miało miejsce 23 lata temu na pierwszym gorzowskim koncercie Acida w 1996. Tak więc - gdyby nie ogromna ilość wypijanego przez moich współtowarzyszy alkoholu w różnych postaciach - tę podróż można by próbować nazwać nawet podróżą sentymentalną.. :)

Na początku występował Biff i powiem, że wyjątkowo zgrabnie to zabrzmiało. Zespół jest jakby bardziej zgrany i więcej sensu ja w tym widzę niż poprzednio. A może to kwestia lepszego nagłośnienia. Bo na środku sali słuchało się naprawdę z przyjemnością [Acidzi mają od jakiegoś czasu nowego nagłośnieniowca jak się dowiedziałem – poprzedni, na którego tak się narzekało ponoć jeździ teraz z Nocnym Kochankiem. Niech mu się tam dobrze wiedzie i prędko niech nie wraca]. Ania Br popisywała się zaś świetną dykcją w "Oddechu Szczura". Usłyszeliśmy w jej wykonaniu jeszcze „Szare Miraże”. Z innych kowerów - na sam koniec poleciał "Love Shack" – w acidowej wersji – partie wokalne Tytusa zaśpiewał gitarzysta – Biały. Wyszło całkiem dobrze. Ania to pewna siebie babka z fantazją i charakterem. W mocnych słowach potrafi skomentować to co ją bulwersuje [ponad miliard dotacji z budżetu na TVP – ten temat wracał kilka razy] – jednocześnie nie używając przy tym w ogóle wulgaryzmów. Naprawdę bardzo dobra frontwoman. :)

Koncert Biff rozpoczął sie po godzinie 22. Acidzi na scenie pojawili się około 23. Set standardowy, chyba jak wszędzie – z wyjątkiem tego, że powykreślali sporo kawałków – pewnie z okazji późnej pory oraz z faktu, że Ślimak grał tego wieczora dwa sety . Skreślili More Life, Rust That I Feed – nie było tez Yonasha i Poplina. Nie było Barmy Army. Najbardziej to żałuję, że z Haj Pruf nie zagrali More Life.. Tytus rozbawiony i w świetnej formie. Popcorn widać było, że był chyba lekko znieczulony. Tragedii nie było, ale pod względem muzycznym - to nie był jego najlepszy dzień. Ślimak – Ślimak. Do „nowego” też przyczepić też nie mogę. Dobre nagłośnienie – czasami wyraźnie było słychać dzwoniący bas. Po koncercie nie piszczało w uszach. Duży postęp.
Pod sceną dosyć spokojnie – w porównaniu z tym co się dzieje czasem w szczecińskim Słowianinie - tutaj było prawdziwe sanatorium. Ja jednak nie narzekam. Dawno nie stałem tak blisko w tak relatywnie dużym spokoju. Napatrzyłem się, nasłuchałem i narobiłem zdjęć. Sala niby wyprzedana, ale ludzi mało – ponoć sprzedali wszystkie krzesła (to jest sala kinowa) plus 50szt stojących. Koncert w skali 1 do 10 oceniłbym tak na mocną ósemkę.

Spotkaliśmy Tytusa , spotkaliśmy Popcorna. Ślimak odpoczywał najdłużej i na papierosa wyszedł dopiero po dobrej godzinie. Nie śpieszył się i dał się porządnie odpytać. Płyty analogowe też przez panów podpisane.
Najdłużej jednak gadaliśmy z Dzwonem. Gość przemiły, swobodny i strasznie zbajerowany na punkcie gitary. Rozmowa się kleiła - w sumie gadał z nami pewnie około godziny. Dzwon to metalowiec pełną gębą (Decapitated, Meshuggah), choć powiedzmy, że z otwartą głową (Sepultura, Slipknot, Tool). No, ale jednak metalowiec. I chciałby raczej mocnej płyty w stylu Versetów, zamiast bardziej klasycznego brzmienia. A co nagrają - na razie nie wiadomo. Co do pracy nad nową płytą – panowie nie chcieli za bardzo nic zdradzać, ale dali do zrozumienia, że w tej kwestii chyba już coś się dzieje..

Po koncercie spotkaliśmy pewnego kolegę zbieracza z imponującą ilością płyt [szacun w ogóle!] do podpisania – miał nawet ten nowy box Metal Mindu. Tak jak przejrzałem pobieżnie książeczkę z tego boxu to [zgodnie z przewidywaniami] praktycznie niczym nie różni się ona od tej z Acid Empire. :roll:

W Gryfinie pojawił się też MaciekP7 - długo my się nie spotykaliśmy. Podejrzewam że jak Maciek zdoła się zalogować na forum to parę fajnych profesjonalnych fotek pewnie ponawrzuca. Te moje to takie smartfonowe tylko.. Ale są. Ogólnie fajny wieczór z tego wyszedł. Z Gryfina wyjechaliśmy dobrze po drugiej w nocy. Jak dotarłem do domu wschodził już Jowisz. :mrgreen:
IMG_20190222_221013.jpg

IMG_20190222_234218.jpg

IMG_20190222_234914.jpg
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Olo » 2 mar 2019, o 01:09

Laser napisał(a):nie było tez Yonasha i Poplina

Czyli nie byłeś w stanie określić, czy banialuki plotę odnośnie poznańskiego koncertu.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8842
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 2 mar 2019, o 16:53

Olo napisał(a):..czy banialuki plotę?
Nie jestem w stanie tego potwierdzić, ani też wykluczyć.. 8-) :mrgreen:
Jednakowoż Dzwonek wspominał, że bardzo niewygodnie mu się śpiewało Blues Beatdown - ze względu na za wysokie strojenie koncertowej wersji w stosunku do oryginału.

IMG_20190222_234246.jpg
IMG_20190222_234725.jpg
IMG_20190222_234923.jpg
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 2 mar 2019, o 16:58

IMG_20190222_233035.jpg
IMG_20190222_233054.jpg
IMG_20190223_003348.jpg
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 2 mar 2019, o 17:02

IMG_20190222_235713.jpg
IMG_20190223_003333.jpg


To wszystko oczywiście z Gryfina.
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Olo » 2 mar 2019, o 21:45

Laser napisał(a):za wysokie strojenie koncertowej wersji w stosunku do oryginału

No tak. Bo na albumach grają w dropped B, a na koncertach dropped C, tak?
To by też tłumaczylo, czemu Titus o wiele lepiej siada w klimatach IC / TSoMR.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8842
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Laser » 3 mar 2019, o 01:20

Olo napisał(a):Bo na albumach grają w dropped B, a na koncertach dropped C, tak?
Dokładnie. W sumie niewielka różnica bo jak widać tylko jeden próg, ale jednak wyżej. A Olass na koncertach też to śpiewał w C. Dzwon ma niższy głos 8-)
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3138
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez mellor » 4 mar 2019, o 15:04

Laser, świetna relacja. Jakbym czytał blog gimnazjalistki 10 lat temu. Mnóstwo szczegółów, które gówno kogo obchodzą. Nadają jednak charakter opowieści i lepiej się ją czyta.

Mam pytanie odnośnie tego:
Laser napisał(a):A oni jak ognia unikają wymiany instrumentów na koncertach. Z niedawnej gadki Popcorna wynika, że nawet różnica między Drop a Standard jest nie do przyjęcia - a to przecież tylko jedna struna do przekręcenia.

Jakieś szczegóły? Dlaczego nie mogą zmieniać instrumentów? Przecież zmiana tonacji byłaby bardzo przydatna, żeby Rebel, IC, Verses, Centy brzmiały dobrze. Jak się to wszystko gra na jednej tonacji, to zawsze coś będzie miało wypaczony charakter. Popcorn gadał o tym na żywo, czy w jakimś wywiadzie?
mellor
 
Posty: 95
Dołączył(a): 27 lip 2008, o 02:45

Re: Verses Of Milk Reprise Tour 2018/2019

Postprzez Dzwon » 4 mar 2019, o 19:15

@Laser - to z Wami stałem? haha, teraz wszystko jasne :) dzięki za spotkanie! Było pysznie :) Trochę odchorowałem, bo nie przebrałem się po koncercie, a trochę postaliśmy. W każdym razie było warto ;)

Co do Bluesa, to różnica w tonacji może nieduża, ale numer sam w sobie jest po prostu trudny. Szczególnie dla basu/barytonu, którym choćbym się zesrał, to zawsze będę ;) Sam nieodżałowany Autor miał z nim pod górę, także żartów nie ma. W każdym razie dziękuję za krytyczne opinie. Nikomu nic nie obiecywałem, rzygam rok z hakiem, także szanuję i rozumiem. Dla mnie jednak szklanka jest do połowy pełna ;)

A jeśli chodzi o strój gitar, to sprawa prosta: dla każdej tonacji potrzebnych jest 6 instrumentów. Kto to wszystko ogarnie, pomieści w przyczepie? Biały już i tak bierze na klatę ogromnie dużo obowiązków, a gdyby jeszcze miał to ogarnąć, to by się biedny ugiął. Poza tym skala gibsonowska poniżej drop C to czysty masohizm i rzecz nie do ugrania live. W studiu można się bawić, ale na koncercie to nie przejdzie. Drop-C to dolna granica, by wszystko względnie stroiło z łapki.

Są jednak inne sposoby. Np: 80% seta HPCM gram na takim małym pudełeczku firmy Electro-Harmonix, co się zwie Micro Pog. I brzmi to bardziej hajprufowo niż gitara przestrojona do pierwotnego stroju. Sprawdzaliśmy. Poza tym najważniejsze: Pantera miała co najmniej 4 stroje, a live wszystko było tylko w concert pitch, z ewentualnymi zmianami drop-standard, także proszę mi tu już tyle nie marudzić ;)

sztywniótko Mordeczki!
Dzwon
 
Posty: 277
Dołączył(a): 31 sty 2009, o 23:02

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Koncerty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron