We Died Before We Start To Live (Chuj bombki strzelil)

More life..

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Kred » 20 maja 2013, o 22:18

Daz... nie potrafię nic z sensem napisać. Ale wiesz od dawna, że jestem z Tobą.
Trzymaj się i do zobaczenia.
Kred
 
Posty: 8439
Dołączył(a): 1 lis 2008, o 05:36

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Przemytnik rzeżuchy » 20 maja 2013, o 23:35

Walcz chłopie!
Bazinga!
Przemytnik rzeżuchy
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 17 maja 2009, o 14:40
Lokalizacja: Bytom

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez daz » 21 maja 2013, o 19:19

Walcze, walcze!
Jestem po drugim dniu chemioterapii. Narazie nie ma skutkow ubocznych ale to dopiero drugi dzien leczenia. Dalej szukam czegos co mi wspomoze leczenie chemia. Oddzielam glupoty(lewatywy z kawy, wypalanie dziur w udzie I wciskanie tam czosnku itp itd) od metod bardziej rozsadnych. Wszystko konsultuje z lekarzami ale onkolodzy to straszni konserwatysci I mimo wszystko wiekszosc z propozycji zbywaja usmiechem I mowia zebym to robil jak chce, bo w sumie nie zaszkodzi.
Nawiazalem kontakt z instytutem ktory mam nadzieje niebawem bedzie potrzebowal ludzi do testow na leczenie nowa skuteczniejsza metoda chemioterapii w nanoczasteczkach. Nie bede sie rozpisywal co to takiego ale to instytut w Warszawie I wszystko to ma rece I nogi.
Nawiazuje tez kontakt z instytutem w Niemczech ktory bada przypadki mojega raka.
Mocno tez interesuje sie metoda wspomagania leczenia ktora nazywa sie psychoonkologia I scisle zwiazana jest z leczeniem konwencjonalnym. Autorytetem w polsce jest prof. dr hab. med. Krystyna de Walden - Gałuszko, Prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego I Wice Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej. A wiec zadna szamanka. Opieka paliataywna I psychoonkologia jest scisle zwiazana z metodami konwencjonalnymi. Wlasnie za miesiac wybieram sie na 5 dni do Polski na kurs nauki wizualizacji jednej z metod psychoonkologii, ktory wielu ludziom pomaga wydluzyc zycie staosujac to razem z chemia, naswietlaniami itd.
Z metod bardziej "smiesznych" polykam spore ilosci bialka serwatkowego ktore ma delikatnie wspomoc chemie oraz ulzyc w skutkach ubocznych, z tego samego powodu zajadam owoce gravioli. W to juz sam troche nie wierze. To juz jest dla mnie na granicy rozsadku I glupoty, ale jeszcze ciut madrzejsze od np lewatywy z kawy.

Lecze sie rowniez muzyka metalowa. Moze cos wybadam I napisze na tem temat jakas prace. Np. jaka kapela ma wplyw na dane rodzaje raka :wink: :wink: :wink: :mrgreen:

pozdrwaiam daz.
Avatar użytkownika
daz
 
Posty: 294
Dołączył(a): 29 gru 2010, o 19:20
Lokalizacja: SWINDONwildcats.com

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Szymon » 21 maja 2013, o 21:35

Powiem Ci chłopie że masz jaja! Nie dawaj się temu gnojowi tak jak już wcześniej było pisane, lekarze już nie jednego wysyłali na tamten świat a on robił psikusa i dalej żyje (mojego kuzyna dziadek 20lat temu dostał informacje o maksymalnie 3miesiącach życia, a w chwili obecnej niejeden średniolatek chciałby być w jego kondycji)
Trzymaj się!
Avatar użytkownika
Szymon
 
Posty: 311
Dołączył(a): 16 lip 2010, o 11:08
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez daz » 2 cze 2013, o 11:04

Pierwszy cykl nowej chemii za mna. Ciezko cos Wam napisac. Za krotko na wnioski. Fizycznie raz lepiej, raz gorzej. Przyszly tydzien mam wolny od koktaili :wink: I wiecej czasu na pisanie.
Dwa ostatnie dni troche psycha zle reagowala ale dzis juz slonce zaswiecilo... Trza sie wziac w garsc. Nie da sie niestety wyeliminowac do konca dni slabszych. Szkoda bo ja jestem pewien(to moja osobista teoria) ze to wydluza zycie. Ale jak sie nie da na 100% to trzeba chociaz do minimum. Dzis grill na ogrodku(w uk lato!), nawet ze dwa piwa lykne.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
daz
 
Posty: 294
Dołączył(a): 29 gru 2010, o 19:20
Lokalizacja: SWINDONwildcats.com

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez daz » 14 cze 2013, o 14:09

Polowa drugiego cyklu za mna. Chemie znosze bardzo dobrze. Jednak bole fizyczne zwiazane z samym rakiem odzywaja sie co jakis czas I to jest cos co mnie martwi ale moze tak ma byc? Jedna z opcji jest przeciez taka ze moze sie rownie dobrze cofac co tez u pacjentow powoduje bole. Nic, trzeba czekac cierpliwie do badan kontrolnych. Bardzo wazne badanie bede mial miedzy 1 a 5 lipca. Wtedy tez okaze sie czy chemia dziala I co bedzie dalej. Jak nie dziala to trzeba zmian w leczeniu itd. Narazaie nie ma co gdybac I przypuszczac, trzeba czekac. Caly czas nie skladam broni I oczywiscie szukam dalej na wlasna reke. Pomyslow I rzeczy do sprawdzenia jest sporo I oby tak dalej. Bo dpoki one sa to jest nadzieja. Chociaz nie lubie slowa nadzieja. W moim przypadku to chyba jeszcze za wczesnie, u mnie trzeba dzialac, a nadzieja kojarzy mi sie z postawa bierna I czekaniem. Ja nie mam na to czasu.

W dwoch ostatnich tygodnich mialem chustawke nastrojow.

Wzyta u lekarza. Prawa reka mojego lekarza prowadzacego(mloda lekaraka) ze lzami w oczach mowi mi ze poki co... poza ta chemia nie ma dla mnie wielu rozwiazan. Po tej chemi jak nie zadziala jest propozycja leczenia eksperymentalnego. Jak ono nie zadziala to trzeba pakowac zabawki I zostaje mi kilka miesiecy zycia. To mnie lekko podlamalo ale nie zalamalo.

Tydzien pozniej dostaje telefon ze mam sie stawic u mojego lekarza prowadzacego(sam professor mnie wezwal do siebie), I poinformowal ze bylo spotkanie lekarzy w mojej sprawie I jednak pojawilo sie kilka nowych rozwiazan w stosunku do mojej wizyty z przed tygodnia. Sytuacja jest w dalszym ciagu bardzo powazna ale mamy kilka nowych "asow w rekawie". Natomiast bedziemy o tym mowic dopiero po badaniach o ktorych pisalem wyzej. Wczesniej nie ma sensu ich wszystkich omawiac bo I nie wiadomo ktorej metody uzyjemy.

Rokowania na paieze mam takie ze wszystko co robimy dazy do wydluzenia mi zycia. Na wygrana z tym rakiem nie mam juz szans. Zostaje mi oficjanie od kilku miesiecy do kilku lat zycia. Wybieram ta druga opcje bez dwoch zdan. Lekarze oczywiscie dodaja odrazu ze musza mnie sklasyfikowac ale zycie zyciem I nie ma dnia zeby pacjenci ich w jakis sposob nie zaskakiwali I I wyrywaja I wychodza poza te wszystkie klasyfikacje, pokazujac ze medycyna I ludzki organizm jest nie do ogarniecia. I ja na to licze, ze bede jednym, z nich. Poza tym czas gra na moja korzysc. Moze cos sie wymysli na ta sarkome skuteczniejszego w ciagu kilku lat jakie mi pozostaja.

Dwa tygodnie temu umarl moj kolega Polak mieszkajacy w uk. Poznalem go przez chorobe. Mial raka limfome. Leczylismy sie podobnymi metodami. Znalem go rok ale choroba I podobne problemy zblizyly nas do siebie szybko. W lutym lekarze rozlozyli rece I wyrok padl: rak terminalny I leczenie przeciwbolowe. Dal rade na tym terminie 4 msc. RIP Seba.

Jak sami widzicie ostatnie dwa tygodnie pelne wrazen. Od dwoch tygodni jestem tez juz oficjalnie oprocz tego ze pacjentem szpitali, pacjentem pobliskiego hospicjum. Narazie dorywczo. Jezdze tam raz w tyg. Jak kolwiek powaznie to nie brzmi to jednak ze wspolpracy z hospicjum poki co mam same korzysci.

Trzymajcie za mnie I jakos to bedzie. Garda I kolejne rundy przedemna. Mam nadzieje ze dozyje jakiegos zlotu B.A jeszcze :mrgreen: :D
Avatar użytkownika
daz
 
Posty: 294
Dołączył(a): 29 gru 2010, o 19:20
Lokalizacja: SWINDONwildcats.com

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Abdon » 14 cze 2013, o 18:39

trzymaj się mocno, daz. świetnie, że walczysz. niech franca dostanie za swoje.
Obrazek
Avatar użytkownika
Abdon
 
Posty: 5013
Dołączył(a): 12 sie 2008, o 13:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez quetopish » 14 cze 2013, o 21:12

Dobrze że informujesz na bieżąco. Nadal trzymam kciuki i życzę najlepszego :wink:
Avatar użytkownika
quetopish
 
Posty: 715
Dołączył(a): 13 lis 2011, o 16:13
Lokalizacja: Śląsk

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Anka » 22 lip 2013, o 21:38

Bardzo wazne badanie bede mial miedzy 1 a 5 lipca. Wtedy tez okaze sie czy chemia dziala I co bedzie dalej.


?
Czekamy ( bo na pewno nie tylko ja ) na dobre wiesci !
A tak w ogole - Guildford, Surrey :wink:
Nadmidupy,pierdziwory,gównoluby,fafuły i cienkobzdzieje.

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie
Avatar użytkownika
Anka
 
Posty: 1519
Dołączył(a): 3 kwi 2006, o 01:45

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez daz » 23 lip 2013, o 12:27

Tak sie sklada ze w Guildford bywam dosyc czesto. Mieszkasz tam? Nastepnym razem dam znac.
Dzis wieczorem zabiore sie do opisu kolejnego etapu. Troche spozniony bedzie ale dzialo sie troche.
Avatar użytkownika
daz
 
Posty: 294
Dołączył(a): 29 gru 2010, o 19:20
Lokalizacja: SWINDONwildcats.com

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez acidolka » 23 lip 2013, o 14:58

A gdzie stacjonujesz? bo ja obecnie do września w Nottingham
pij jak wielbłąd ląduj jak Wrona
Avatar użytkownika
acidolka
 
Posty: 11571
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 18:06
Lokalizacja: Nottingham

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Anka » 6 sie 2013, o 20:36

daz napisał(a):Tak sie sklada ze w Guildford bywam dosyc czesto. Mieszkasz tam?


Mieszkalam przez prawie 5 lat. Teraz mieszkam w malej wiosce 13km od Guildford, ale bywam tam nieomal codziennie (trzy razy w tygodniu tam pracuje, odwiedzam znajomych, zreszta w mojej wiosce jest tylko jeden sklep, fryzjer, fish & chips shop, malenka poczta i trzy puby, wiec wypada sie pojawic w miescie, zeby cokolwiek zalatwic :D).

daz napisał(a): Nastepnym razem dam znac.


Smialo. Czekam na wiadomosc.

Pozdrowienia!
Nadmidupy,pierdziwory,gównoluby,fafuły i cienkobzdzieje.

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie
Avatar użytkownika
Anka
 
Posty: 1519
Dołączył(a): 3 kwi 2006, o 01:45

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Kred » 9 wrz 2013, o 20:56

Jakieś nowiny od Daza?
Kred
 
Posty: 8439
Dołączył(a): 1 lis 2008, o 05:36

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Kred » 2 paź 2013, o 18:13

Przynoszę smutne wieści.

Piszę na prośbę Kasi, żony Darka.

Kasia napisał(a):Dariusz Dutka zmarł 28-go w sobotę, bardzo spokojnie, w hospicjum w Swindon. Proszę, przekaż chłopakom, kolegom, Acidom (...).

Nie mam hasła Dariusza na forum AD, znalazłam Twój kontakt w telefonie Darka, więc piszę do Ciebie. Nie cierpiał, pod sam koniec było bardzo spokojnie z nim, był pogodzony i odszedł bez bólu w moich ramionach. Pogrzeb odbędzie się w przyszły czwartek, 10-go, o 10:30, tu w Swindon, w Kingsdown Crematorium. Bądźcie z nami myślami.

Chciałabym Wam jakoś podziękować za Waszą przyjaźń z Darkiem, on tak lubił muzę i te dyskusje na forum Acidów.

Nie znam całej Waszej ekipy, ale wiem, że byliście mu bardzo bliscy. Szacunek dla Was ode mnie i jeszcze raz dziękuję.


Osobiście spotkałem Daza zaledwie kilka razy, ale trochę czasu spędziliśmy na rozmowach. Dał się bardzo polubić od samego początku. Był dobrym, ciepłym człowiekiem, zawszę chętnym do pomocy. Takiego zresztą znamy Go z forum. Takiego go zawsze zapamiętam, uśmiechniętego, szczerego, zabawnego.

Jeśli ktoś chce wesprzeć Kasię choćby sms-em, podaję (za jej przyzwoleniem oczywiście) jej numer: +447908149663

Będę na pogrzebie, jeśli ktoś jeszcze da radę...

Daz, dla Ciebie. Jestem z Tobą.

Kred
 
Posty: 8439
Dołączył(a): 1 lis 2008, o 05:36

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Abdon » 2 paź 2013, o 18:26

fatalne wieści. dzięki, Bracie, za tych kilka mądrych słów, którymi się podzieliłeś. wzniosę dzisiaj szklankę za Ciebie i Twoich bliskich. we were not made to win.
Obrazek
Avatar użytkownika
Abdon
 
Posty: 5013
Dołączył(a): 12 sie 2008, o 13:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Galloway » 2 paź 2013, o 18:58

Straszny cios... Daz, walczyłeś z podniesionym czołem. Z godną podziwu siłą i determinacją. Takiego Cię zapamiętam...
Obrazek Obrazek
...and therefore three cheers for Nantucket!
Avatar użytkownika
Galloway
 
Posty: 6057
Dołączył(a): 3 kwi 2009, o 22:52
Lokalizacja: Sri Lanka, formerly Ceylon

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez inri.drac.desk » 2 paź 2013, o 19:06

dokładnie Gall. smutne wieści. będę pamiętać
You're drowning, I'll give You my hand
stay acid!
Avatar użytkownika
inri.drac.desk
 
Posty: 2187
Dołączył(a): 8 gru 2008, o 18:24
Lokalizacja: Tyne and Wear

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez Szymon » 2 paź 2013, o 19:30

Smutne wieści.. Zapamiętam Cię jako gościa z wielkimi jajami i wolą życia! Trzymaj się w swej dalszej podróży- jak kolwiek ona wygląda!
Avatar użytkownika
Szymon
 
Posty: 311
Dołączył(a): 16 lip 2010, o 11:08
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez miko95ful » 2 paź 2013, o 19:52

Może i mało się udzielam na forum. Może nie miałem tak dobrego kontaktu z wami. Ale ten temat to czytałem i no cóż Daz... będę Cię pamiętać !
Obrazek
Avatar użytkownika
miko95ful
 
Posty: 25
Dołączył(a): 13 kwi 2013, o 23:11

Re: Chuj bombki strzelil.

Postprzez adezynotrojfosforan » 2 paź 2013, o 19:59

tez mało udzielam sie na forum, ale temat czytałem i trzymałem kciuki. Smutne. Pozdrów tam na górze Olassa
adezynotrojfosforan
 
Posty: 65
Dołączył(a): 25 kwi 2012, o 17:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości