Rodzinne imprezy okolicznościowe

More life..

Rodzinne imprezy okolicznościowe

Postprzez HofmannAcid » 23 mar 2011, o 20:43

Mi okładka przypomina dlaczego nie lubię chodzić na śluby i wesela.
Justice is lost. Justice is raped. Justice is gone (...)
Avatar użytkownika
HofmannAcid
 
Posty: 2201
Dołączył(a): 19 lip 2008, o 15:40

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Laser » 24 mar 2011, o 21:19

HofmannAcid napisał(a):Mi okładka przypomina dlaczego nie lubię chodzić na śluby i wesela.
kurwa, jak można nie lubić chodzić na wesela? :wink:
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3168
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez melvins » 24 mar 2011, o 21:36

to zależy jakie wesele masz na myśli,bo wierz mi - zdarzają się takie gdzie kończy się jedną wielką zadymą albo totalną wiochą
melvins
 
Posty: 499
Dołączył(a): 9 mar 2010, o 13:39

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez HofmannAcid » 24 mar 2011, o 22:22

Laser napisał(a):
HofmannAcid napisał(a):Mi okładka przypomina dlaczego nie lubię chodzić na śluby i wesela.
kurwa, jak można nie lubić chodzić na wesela? :wink:

Zdarzają się fajne imprezy w klimatycznej knajpie, a młodzi do ślubu jadą harleyem itp. Jednak większość to beznadziejna miejscówka, chujowa muzyka, przypadkowe towarzystwo, źle zrobiona wódka, wkurwiający wodzirej, didżej, czy kto tam, przaśne zabawy i ogólna żena... Już wolę pić do lustra.
Justice is lost. Justice is raped. Justice is gone (...)
Avatar użytkownika
HofmannAcid
 
Posty: 2201
Dołączył(a): 19 lip 2008, o 15:40

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Galloway » 24 mar 2011, o 22:28

HofmannAcid napisał(a):przaśne zabawy

+1

Resztę jakoś znoszę.
Obrazek Obrazek
...and therefore three cheers for Nantucket!
Avatar użytkownika
Galloway
 
Posty: 6057
Dołączył(a): 3 kwi 2009, o 22:52
Lokalizacja: Sri Lanka, formerly Ceylon

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez acidolka » 24 mar 2011, o 22:29

przepraszam bardzo na weselach mojej najbliższej rodziny ojciec serwuje "produkt regionalny"
i raczej bałabym si na Waszym miejscu jeśli któreś z Was dostanie zaproszenie na impre weselną z racji mojego hajtnięcia ;)
pij jak wielbłąd ląduj jak Wrona
Avatar użytkownika
acidolka
 
Posty: 11571
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 18:06
Lokalizacja: Nottingham

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Trotyl » 24 mar 2011, o 22:43

Skoro już tak offtopujemy, to wesela to najgorszy rodzaj imprez rodzinnych.
Moja noga nigdy już nie postanie więcej na żadnym weselu, choćby to była najbliższa rodzina. Ale ufam, że nie wbiją mi noża w plecy. A nawet jeśli, to trudno, niech bawią się równie dobrze beze mnie. :wink:

Co do wykorzystania ponownie tego samego zdjęcia - skoro ma być wykorzystane w całości, a nie wycinek, jak u Nasum, to możemy dostać całkiem inną okładkę. Zobaczymy co się stanie.
Obrazek
http://www.myspace.com/blowjoke
Thrash ash srash \m/
Avatar użytkownika
Trotyl
 
Posty: 2645
Dołączył(a): 27 paź 2008, o 14:05
Lokalizacja: ŁDŹ state of mind

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez ACIDOFIL kasia » 24 mar 2011, o 23:06

acidolka napisał(a):przepraszam bardzo na weselach mojej najbliższej rodziny ojciec serwuje "produkt regionalny"
i raczej bałabym si na Waszym miejscu jeśli któreś z Was dostanie zaproszenie na impre weselną z racji mojego hajtnięcia ;)



muszę wpaść do rzeszotar, bo produkt regionalny to najzajebistszy procent jaki istnieje ;)

Trotyl co ty masz do wesel? Najgorsze są komunie i stypy :twisted:
Obrazek
Avatar użytkownika
ACIDOFIL kasia
 
Posty: 2756
Dołączył(a): 1 wrz 2006, o 02:00
Lokalizacja: Leszno/Wrocław

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Olo » 24 mar 2011, o 23:08

O. Komunie to faktycznie strata czasu. Brak wódki. Zasadniczo.
Na stypie, czasami i nawalić się można.
A wesela lubię i bywam. Napić się można, ludzi ciekawych poznać, że o sformatowaniu się nie wspomnę.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8873
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez ACIDOFIL kasia » 24 mar 2011, o 23:12

z tych samych powodów lubię wesela ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
ACIDOFIL kasia
 
Posty: 2756
Dołączył(a): 1 wrz 2006, o 02:00
Lokalizacja: Leszno/Wrocław

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez HofmannAcid » 24 mar 2011, o 23:25

Olo napisał(a):Napić się można, ludzi ciekawych poznać, że o sformatowaniu się nie wspomnę.

Pierwszą setę w życiu wypiłem na weselu. Zasadniczo mój stosunek do tego typu imprez oddaje idealnie film pt. "Wesele" oraz rzeczone zdjątko.
Justice is lost. Justice is raped. Justice is gone (...)
Avatar użytkownika
HofmannAcid
 
Posty: 2201
Dołączył(a): 19 lip 2008, o 15:40

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Olo » 24 mar 2011, o 23:30

Teraz mi zabiłeś, nomen omen, klina...
Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek jebnąłem setę.
Z gwinta, owszem i ćwiartki się na raz obalało. Ale tak zawodowo, w literatce... Chyba nie...
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8873
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Galloway » 24 mar 2011, o 23:44

OT zajebisty :D Jakby co to przenieść proszę do Kto co lubi, czyli kto co pije ;)

Olo, to nawet ja mam na sumieniu kilka setek :D Nadrabiaj i to już!
Obrazek Obrazek
...and therefore three cheers for Nantucket!
Avatar użytkownika
Galloway
 
Posty: 6057
Dołączył(a): 3 kwi 2009, o 22:52
Lokalizacja: Sri Lanka, formerly Ceylon

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Olo » 24 mar 2011, o 23:48

Im dłużej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że popierdółka ze mnie, nie pijak.
Meduzy nie tknę, że o tatarze nie wspomnę...
I wódka nie za dobrze ostatnio na moje ślinianki działa.
Czas umierać.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8873
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez arekrem » 24 mar 2011, o 23:50

To ja wyjdę z szafy jak już tak się ten temat rozwinął i powiem, że nie lubię wódki i chuj.

Jednak niestety czasem trzeba pić.
Oll Korrect
arekrem
 
Posty: 2140
Dołączył(a): 30 paź 2008, o 00:18
Lokalizacja: W-R-O

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Laser » 25 mar 2011, o 09:57

Olo napisał(a):Im dłużej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że popierdółka ze mnie, nie pijak.
Meduzy nie tknę, że o tatarze nie wspomnę...
I wódka nie za dobrze ostatnio na moje ślinianki działa.
Czas umierać.
faktycznie.. przypomniałeś mi, że na weselu pierwszy raz jadłem tatar.. :wink: a wesela są fajne jeszcze z jednego powodu - w salach gdzie się odbywają nie ma młotka... w związku z czym nie trzeba pić "na młotek" tylko spokojnie - co 10 min pęćdziesiatkami.

pełna kulturka zatem.


natomiast co do osób, które płaczą, że na weselach jest np. chujowa muza, to proponuję przenieść ich posty do tematu BROKEN HEAD :D
"Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach." - Stanisław Lem
Avatar użytkownika
Laser
 
Posty: 3168
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 23:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Rodzinne imprezy okolicznościowe

Postprzez acidolka » 25 mar 2011, o 10:06

jak już odpowiadałam na Luźnym

wesele jest fajne jak sie jest w odpowiednim towarzystwie. Ślub kościelny jest nudny. Ostatnio z kumplem pod nosem dorabialiśmy sobie własne "regułki" wtedy jakoś cudem unikneliśmy nudy. Dlatego jeśli kiedyś zdecyduje się na tak bardzo poważny związek to nie będe szlajać się po kościołach tylko do cywilnego. No i bez fatałaszków typu sukienka.


dodam tylko jeszcze, nie bierzcie na wesela jako osoby towarzyszące ludzi z forum Armii :lol:
rodzina mi do dziś wypomina
pij jak wielbłąd ląduj jak Wrona
Avatar użytkownika
acidolka
 
Posty: 11571
Dołączył(a): 7 mar 2006, o 18:06
Lokalizacja: Nottingham

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez Olo » 25 mar 2011, o 10:07

Laser napisał(a):w salach gdzie się odbywają nie ma młotka... w związku z czym nie trzeba pić "na młotek" tylko spokojnie - co 10 min pęćdziesiatkami.

pełna kulturka zatem.


Jaki młotek? :shock:
Nie powiem, zaciekawiło mnie to bardzo...
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8873
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Re: Luxtorpeda - solowy projekt Litzy

Postprzez ACIDOFIL kasia » 25 mar 2011, o 10:55

Olo napisał(a):Im dłużej się zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że popierdółka ze mnie, nie pijak.
Meduzy nie tknę, że o tatarze nie wspomnę...
I wódka nie za dobrze ostatnio na moje ślinianki działa.
Czas umierać.


tyż nie tykam takich wynalazków. Kotlet, bigos, śledzik- do tego się dobrze pije. A jakby się nawet zwróciło to można stwierdzić że bigos zaszkodził ;).

Mnie natomiast na takich masówkach jak wesela przeszkadza to, że wódka jest ciepła. :evil:
Obrazek
Avatar użytkownika
ACIDOFIL kasia
 
Posty: 2756
Dołączył(a): 1 wrz 2006, o 02:00
Lokalizacja: Leszno/Wrocław

Re: Rodzinne imprezy okolicznościowe

Postprzez Olo » 25 mar 2011, o 11:14

Ostatnio zdarzyło się, że nawet w lokalach po których bym się tego w ogóle nie spodziewał, podają gorzołę schłodzoną. Bywałem też na kilku imprezach, gdzie wódka serwowana była jak szampan, we wiadrze lodu.
No i takie rzeczy, proszę Państwa, to wchodzą gładziutko.
Mowa-trawa z prawa, mowa-trawa z lewa. Murawa się rozrasta, kiedy się podlewa...
Avatar użytkownika
Olo
 
Posty: 8873
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 18:12
Lokalizacja: BK/NT, Wlkp.

Następna strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości